niedziela, 29 czerwca 2014

Tarasowe zmiany


Witajcie,

wreszcie i ja się zabrałam za swój taras-tak, tak dopiero teraz ale lepiej późno niż wcale:-)
Chyba pozazdrościłam Wam Waszych cudownych aranżacji i mi również zachciało się zmian.
W tym roku biel będzie u mnie dominować z odrobiną różu i szarości. 
Jeszcze co prawda sporo przede mną ale pierwszy sukces mam już za sobą:-) Przemalowałam krzesła wiklinowe, dokupiłam kilka donic, które również zostały przemalowane ale jeszcze schną:-) oraz pergole z donicą, które również stoją w kolejce do zmiany koloru:-)

Wczoraj niestety nie udało mi się sfinalizować planu gdyż burza z ulewą przepędziły mnie do domu ale nie poddaje się i walczę w garażu:-) 

Niebawem finał a teraz zalążek zmian:-) Zapraszam
 A tak krzesła prezentowały się przed pomalowaniem
 Zdecydowanie wole biel:-)
Do tego szczypta różu, garstka szarości i srebra i mogę się relaksować:-)




 





   W tle widać pergole, która jest na etapie schnięcia i niebawem zmieni swój kolor:-)

 Pozdrawiam!


wtorek, 24 czerwca 2014

Polowanie w TK Maxxie i nowy dozownik do mydła:-)

Witajcie,

szał przecen już się zaczął i wierzcie mi to widać i słychać:-)
Sama daję się czasem ponieść ale z wiekiem robię to z umiarem...albo tak mi się wydaje:-)

Tym razem wybrałam się do TK Maxx z zamiarem zakupu poduszek na mój nowy hamak (pokaże mam nadzieję wkrótce jak pogoda dopisze) a wyszłam z dozownikiem do mydła i kilkoma innymi drobiazgami, które niebawem pokażę:-)

Nie wiem jak Wy ale ja używam  mydła do rąk również w kuchni i od dłuższego nosiłam się z zamiarem upolowania nietuzinkowego pojemnika aż końcu go znalazłam:-) Ostatnia sztuka, czekała na mnie i się doczekała. Teraz dumnie zdobi blat kuchenny - przyjemne z pożytecznym:-)

Czyż nie pasuje jak ulał?:-)
Do tego jest masywne i porządnie wykonane, a na tłoczeniach światło cudnie się odbija:-)
Mała rzecz a cieszy:-)
 Pozdrawiam!



niedziela, 22 czerwca 2014

Niedzielne grzeszki

Witajcie,

pogoda nas nie rozpieszcza choć teraz promienie słońca coraz częściej przebijają się przez chmury...Cóż robić, leniuchować, zajadać pyszności i wreszcie wylegiwać się na kanapie:-) 
Tego mi trzeba było...po całym tygodniu ciężkiej pracy i całotygodniowym pobycie gości... Wczoraj zabrałam dzieciaki do kina na Czarnoksiężnika z Oz (bardzo mi się podobało:-)) a dzisiaj był wypad na Stadion Narodowy. Zadowoleni, mam nadzieję, górale wrócili do siebie a my leniuchujemy i objadamy się truskawkowo:-)
 Uwielbiam przyjmować gości ale uwierzcie mi po intensywnym zeszłotygodniowym babskim weekendzie dopiero teraz zaczynam wypoczywać:-)


 Poniżej angielskie filiżanki w kolorze blue, które w prezencie otrzymały moje córeczki. Częściej co prawda mamuśka z nich korzysta:-)
 Truskawki zajadamy pod każdą postacią, w cieście, w musie, jako polewa do lodów i koktajl. Truskawkowy sezon już się kończy więc trzeba korzystać:-)
A tak prezentuje się Stadion Narodowy. 
Aż wstyd się przyznać, że byłam dziś pierwszy raz mieszkając zaledwie kilkanaście kilometrów od celu:-)

Spokojnej niedzieli i cudownego tygodnia!

środa, 18 czerwca 2014

Babski wypad do Rzymu:-)

Witajcie,

czego pragną kobiety? Chwili dla siebie, oderwania się od codzienności i po prostu babskich pogaduszek:-) 
Ja miałam potrójne szczęście, gdyż udało mi się zebrać kobitki i zorganizować trzydniowy wypad do Rzymu. 
Było bosko!:-) Klimatyczne uliczki z cudownymi restauracjami, uśmiechnięci ludzie, pyszne jedzenie oraz duuuużo zwiedzania ale taki był plan:-) 

Po całodziennym zmęczeniu i szybkim prysznicu miałyśmy czas na pogaduchy do rana przy butelce białego wina:-)

Trzy dni zleciały w mgnieniu w oka ale wspomnienia pozostaną na zawsze:-)

Zapraszam do fotorelacji
Pyszne jedzenie...
Watykan i Plac Św.Piotra
Papa Francesco:-)
 Fontanna Di Trevi
 Ołtarz Ojczyzny
 Coloseum
Usta Prawdy
 
  Odpoczynek na Hiszpańskich Schodach (niestety w remoncie więc efektownych zdjęć brak)
I pieczone kasztany (lepiej wyglądają niż smakują:-))


Ciao!:-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...