poniedziałek, 13 listopada 2017

Weekend z książką / Weekend with a book

Witajcie!

to był bardzoo udany weekend! 
Spędziłam boski czas ze swoimi córkami - można powiedzieć babski weekend:-) 
Grałyśmy w planszówki, oglądałyśmy komedie i zajadałyśmy się popcornem w łóżku:-)
W chwilach przerwy upichciłyśmy przepyszną szarlotkę i odwiedziłyśmy babcie i prababcię - także kobietki królowały! :-)))
Zaliczyłyśmy nawet Listy do M3 - dla mnie co prawda trochę nudny i jedynie sceny z Agnieszką Dygant były warte śmiechu - ale czego się nie robi dla dzieci:-)))

Znalazłam też czas tylko dla siebie...mogłam wskoczyć pod kocyk i zanurzyć się w lekturę Musso "Dziewczyna z Brooklynu" - och co za życie!!!

A Wam jak minął weekend Kochane?






Do tego gorąca herbata, szarlotka i życie jest piękne!








Buziaki



poniedziałek, 6 listopada 2017

Słodki listopad / Sweet November

Witam!
jaki wspaniały weekend za nami!
Słoneczny, cieplutki, spacerowy! Piękna, polska, złota jesień!
Dzień co prawda krótki, dlatego cały dzień spędzilismy na powietrzu.
Porządki na ogrodzie czyli przyjemne z pozytecznym:-) A później dłuuuuugi spacer
Długie wieczory też mają swoje plusy - można grać w planszówki, czytać książki pod ciepłym kocem lub spełniac się kulinarnie:-)
Ja w weekendy staram się robic wszystko po trochu:-)
Uwielbiam mieć chwile tylko dla siebie ale najważniejsza jest rodzina.
Dlatego bardzo często czas w kuchni spędzamy razem, wspólnie gotujemy, pieczemy i wymyślamy nowe smaki. Frajda na całego:-)
Ostatnio oprócz chałki (pyyychotka) upiekłysmy drożdżowe ślimaczki z białym serem i rodzynkami. Z porcji na chałkę odkroiłysmy 1/3 ciasta i wypróbowałyśmy z moimi córkami nowe słodkości. Powiem Wam niebo w gębie!
A że jestem szczęśliwą posiadaczka thermomixa takie cuda robie w kilka minut :-)))
A Wy jak Kochane, sporo pichcicie w jesienne wieczory?:-)
poniedziałek, 30 października 2017

Dekoracje jesienne / Autumn decorations

Witajcie!
Nie ma to jak wolne weekendy!
Najbardziej uwielbiam piątki i tę perpektywę dwóch dni wolnych przed sobą:-)
Sobota to jedyny dzień w tygodniu, w którym pozwalam sobie na kawę z kroplą Baileys'a:-)
Ach jak ona mi wtedy smakuje hihihihihi
Weekendy to czas twórczej weny, wtedy mogę spokojnie zrealizować swoje pomysły :-) przynajmniej częściowo.
Tym razem metamorfozę przeszły stare, ceramiczne dynie, które z ciemnego brązu przybrały złotą barwę. Teraz prezentują się wręcz doskonale!
Uwielbiam złote dodatki!

poniedziałek, 23 października 2017

Bieszczady / I love Polish mountains

Witajcie Kochani!

ostatni weekend był wyjątkowy.
Wróciłam zauroczona i przepełniona pięknymi widokami, świeżym powietrzem i wspaniałym klimatem Bieszczad.
To był nasz pierwszy raz w Bieszczadach i na pewno nie ostatni. Codziennie pokonywaliśmy kilometry pod górę i po kilkugodzinnej wyprawie, z uśmiechem na twarzach pędziliśmy do najbliższej karczmy na placki ziemniaczane z gulaszem z dzika:-)
Październik to ponoć najpiękniejszy czas na Bieszczady i choć nie mam porównania to śmiem się z tym stwierdzeniem zgodzić. Pogoda była bajeczna, widoki zapierające dech w piersiach, przemili ludzie i przepyszne jedzonko. Najbardziej jednak podoba mi się sielskość, wolniej płynący czas, stosunkowo niska komercja i brak dyskontów:-)
Idealne miejsce na wyciszenie i relaks dla umysłu. Bez pośpiechu i tłumów w każdym miejscu...
Jak dla mnie bajka!


Zapraszam na fotorelację:-)