piątek, 8 września 2017

Wieczorne klimaty / Evening atmosphere

Witajcie!
 
ostatnie dni były iście jesienne... szaro, buro i ponuro brrrr
Na szczęście tylko za oknem:-)
 
W naszym domu rozpoczął się sezon świecowo-herbaciany:-)
Mąż sie ze mnie smieje, żebym uważała na ilość rozpalanych świec bo może być niebezpiecznie,
na szczęście mamy sąsiadów strażaków jakby co:-)
 
W takie długie wieczory nadrabiam zaległości książkowe, owinięta w mięciutki koc z kubkiem gorącej herbaty w dłoni....hmmm cudo po prostu!
Delektuje się takimi chwilami bo nie mam ich zbyt dużo, tym bardziej tak je doceniam.
 
A jak Wy radzicie sobie z taka aurą?








 


 
Sciskam !!!
 
 
 

piątek, 1 września 2017

Pożegnanie lata / Bye Bye summer

Witajcie,
 
cóż to był za piękny czas... luz, blues, ciepełko ach !
Już tęsknię za latem, szczególnie za figlami w wodzie i na ogrodzie
ze zraszaczem w roli głównej:-), 
ogniskiem z kiełbaskami w gronie cudownych ludzi,
zapachem łąki i poranną rosą na trawie....
 
Od poniedziałku witajcie obowiązki, wcześniejsze o godzinę wstawanie upssss
Z drugiej strony musze przyznać, że lubie mieć sporo do zrobienia,
wtedy jestem badziej zorganizowana i poukładana.
Jak to mówią? Jeśli wydaje Ci się, że masz za dużo do zrobienia 
 dołóż sobie kolejną rzecz a zobaczysz ile czasu wolnego miałaś :-)))))
 
Zatem moje Drogie życzę Wam i sobie
aby nowy rok szkolny przyniósł mnóstwo energii działania i
zrealizowania kolejnych planów!
 
Zapraszam na fotorelację z mojego lata:-)

Ukochane kawowe poranki na tarasie....
 
wieczory także...hihihihi
 
Spacery nad Wisłę...

 
zabawy na ogródku...
 
wspólne grillowanie...
 
poznawanie nowych "sąsiadów" :-)

kąpiele w basenie...

 
 wspólne wycieczki...
 
 
 
 


 

 
 oraz uroczystości :-)
 
dopiero co byłam taka malutka....
 
a tu już dobiegam do średniego wieku hihihihih
 
 
 Cudowne było to moje lato! A Wasze???
 

 
Buziaki Kochane!
 
 


niedziela, 2 lipca 2017

Wakacje na Cyprze / Cyprus

Witam po długiej przerwie!

Szalenie ciężko się zebrać do napisania posta po takim czasie....
Pierwszy raz w tym roku wybraliśmy się na urlop przed wakacjami i muszę przyznać, 
że był to strzał w 10! 
Naładowaliśmy baterie, uzupełniliśmy braki witaminy D3 
i z uśmiechem na twarzy oraz brązem na skórze wróciliśmy do kraju. 
Teraz można spokojnie powrócić do pracy i obowiązków i bez problemu 
oczekiwać następnego wolnego:-)

Cypr to dobry wybór na tygodniowy wypoczynek aczkolwiek nie powalił mnie na kolana. 

Większość plaż jest kamienista i z ciemnym piaskiem. 
Aby móc nacieszyć oko lazurowym kolorem morza trzeba było 
pokonać kilkanaście kilometrów i znaleźć się m.in. na Coral Bay...
niestety jestem wybredna akurat w tym zakresie:-) 
I tam był raj, gorące morze, jaśniutki piasek i turkusowy kolor wody...ach bosko.

Tydzień to za mało aby móc zobaczyć całą wyspę 
ale udało nam się zwiedzić południowe wybrzeże, kilkanaście plaż 
i skosztować cypryjskich smakołyków jak obłędny ser halloumi 
czy pitta na słodko, nie wspominając o dojrzałych w słońcu 
i przesłodkich arbuzach, melonach czy pomidorach.

Taki początek wakacji to ja rozumiem:-)

Zapraszam na fotorelację.






Pyszne owoce morza....




Z tak bajecznej scenerii mogłabym w ogóle nie wracać do realnego świata:-)





A po południu długie, rodzinne spacery i odkrywanie uroków pobliskich miasteczek.




 Słynna Skała Afrodyty. 
Legedna głosi, że właśnie tu z fali wyłoniła się Bogini Miłości...
Niestety ogromna ilość turystów nie pozwoliła nam na spokojny relax i dłuższą przerwę 
w tym miejscu.



Główny element naszego lenistwa to plażing i smażing:-) 
Dzieci z wody praktycznie nie wychodziły:-)))









 Buziaki i cudownych wakacji!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...