niedziela, 8 kwietnia 2018

Słodki stół / Sweet table

Witajcie Kochani!

Kolejny słodki post przed nami 😀
Zdjęcie pochodzi z Pinterest


A to za sprawą rodzinnej, urodzinowej imprezy, która miała niedawno. 
Moja starsza córcia skończyła już 14 lat !!! 
Ależ to minęło, a ja ciągle się czuję jakbym miała 20 lat😀

W tym roku postanowiłyśmy stworzyć, bardzo modny ostatnio, słodki stół.
W naszym przypadku to jedynie dodatek do urodzinowej imprezy, 
która obfituje w uroczysty obiad przy rodzinnym stole, ale za to jakże uroczy😍

Tak naprawdę niewiele potrzeba do stworzenia słodkiego kącika. 
Najważniejszy to kolor/ motyw przewodni, kilka dekoracji w wybranej tonacji, balony cyferki,  słodkości jakich tylko zapragniemy no i oczywiście tort.

My skusiłyśmy się na hit tego roku czyli tzw "drip cake".
Na szczęście oprócz tego że wyglądał obłędnie, to smakował wyśmienicie.


Solenizantka zachwycona z efektów więc radość mamuśki bezcenna😀



I jak Wam się podoba taki pomysł?










Poniżej kilka przepięknych inspiracji z Pineterst.
Może Was zainspirują do aranżacji imprez dla swoich pociech.









Ściskam!



poniedziałek, 5 marca 2018

Słodkie kulki / Sweets

Witajcie,
 
mróz ciągle trzyma a tu juz marzec i wiosny się chce!
 
A skoro mowa o wiośnie to właśnie skończyłam 2 tygodniowy post Dr. Dąbrowskiej i czuję się rewelacyjnie!
Przyznam, że nie było łatwo wytrwać na samych warzywach i owocach ale dałam radę. Najważniejsze, że samopoczucie wspaniałe i parę kilo mniej ☺
 
Zdrowotny post zakończony więc można było trochę poszaleć w kuchni☺.
A skoro teraz ma byc bardziej zdrowo to zdecydowałam się na kulki mocy jako alternatywa dla Rafaello. Oczywiście to nie jest to samo ale przyznam, że smak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dla moich dzieci było za mało słodkie więc musiały sobie musnąć więcej miodziku☺
Zatem jeśli tylko lubicie kokos to zachęcam do wypróbowania. Ja zrobiłam kilka wersji smakowych aby każdy mógł skosztować i zdecydować, które smaki preferuje.
 
A jak Wasze postanowienia postne, macie jakieś?
 
 

Poniżej podaję przepis na słodkie kulki mocy, który pochodzi z Kaszomanii:

Składniki:
 
40 g suchej kaszy jaglanej
300 ml mleka
1 łyżeczka miodu (lub innego słodzika ja dałam 2 łyżki ksylitolu)
1 łyżeczka masła (mozna zamienić na olej kokosowy ale ja pominęłam)
migdały
całewiórki kokosowe
 
Wykonanie:
Kaszę jaglaną podprażamy w garnku. Zalewamy mlekiem i gotujemy do miękkości ok. 20 minut. W razie potrzeby można dodać więcej mleka lub wody. Kiedy kasza jaglana będzie miękka dajemy po 1 łyżeczce masła, miodu i wiórków kokosowych, dokładnie mieszamy i odstawiamy aby kasza nieco przestygła.
 
Migdały zalewamy gorącą wodą. Po kilku minutach możemy w łatwy sposób ściągnąć z nich skórkę.
Z letniej kaszy jaglanej formujemy kuleczki, do środka dajemy całego migdała i obtaczamy w wiórkach kokosowych. Pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia, kiedy to kulki odpowiednio stwardnieją.
 
ps. Kulki można modyfikować na różne sposoby - ja ugotowana kaszę podzieliłam na 3 części. Jedną zrobiłam w formie rafaello, drugą z masłem orzechowym a trzecią z kakao i masłem orzechowym PYYYCHHHAAA. Każdy znajdzie dla siebie coś pysznego.
Smacznego!


 
 
 
W domu zawitał żółty kolor aby przywołać już wiosnę!
 

 

 
Ściskam!
 
K.
czwartek, 8 lutego 2018

Słodkiego czwartku / Fat Thursday

Kochani,
 
wpadam na chwilkę aby życzyć Wam słodkiego dnia !!!😊
 
Uwielbiam pączki w Tłusty Czwartek - według mnie smakują wtedy wyjątkowo 😊 😊 😊 
Może dlatego, że jest to jedyny dzień w roku, w którym sobie na nie pozwalam 😊
 
Ale czy to ważne.
Po prostu w taki dzień jak dzisiaj nie można sobie pączuszka odmówić.
Ponoć ten kto go dziś nie zje w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło.
 
Dlatego ja dziś nawet nie będę liczyć ilości zjedzonych tych słodziaków😊
 
A Wy lubicie pączki?
 
 

 
Słodkie buziaki!
 
 
 
środa, 7 lutego 2018

Uwielbiam spędzać czas w kuchni / I love spending time in the kitchen

Witam!
 
ostatni weekend miałam mega ciężki.
Pierwszy raz od 20 lat spędziłam go w pracy na intensywnym szkoleniu...niestety obowiązkowym. Czuję się jakbym w ogóle z pracy nie wychodziła od półtora tygodnia 😞
 
Mimo zmęczenia lubię, przynajmniej chwilę, spędzić w kuchni 🙈😊
 
Nie wiem jak Wy ale np. zmywanie naczyn mnie odstresowuje 😃😃😃
Oczywiście bez przesady, nie oznacza to, że wyjmuję wszystkie brudy ze zmywarki i szoruje ręcznie😃
 
A najprzyjemniej gotuje mi się dla mojej rodziny, szczególnie dla dzieciaków, które preferują słodkości i sama mogę skraść małe co nieco😃
 
Ostatnio była faza na gofry i poraz kolejny nie zawiodłam się na sprawdzonym przepisie Dorotki.
Koniecznie wypróbójcie i dajcie znać czy również oszalałyście na ich punkcie.
 
A jak Wam minął weekend?
 





Bardzo często wieczory w kuchni spędzamy razem z mężem. 
Podczas pichcenia rozmawiamy o wszystkim, o pracy, dzieciach, planujemy podróże, śmiejemy się i dogadzamy sobie kulinarnie oczywiście 😃
 
Powiem Wam, że mężczyzna, który lubi i umie gotować to skarb! Nie dość, że jest to mega sexi (przynajmniej dla mnie) to jeszcze łączenie smaków i pomysły kulinarne są wyjątkowe i doskonale łechcą moje podniebienie 😃😃😃

Niestety w weekend mało udzielałam się kulinarnie i jedyne na co miałam ochote i siłę to herbata 😃😃😃



A przed snem lampeczka Porto dla zdrowotności  



Ściskam
 

niedziela, 28 stycznia 2018

Weekendowe przyjemności / Weekend pleasures

Witam!

warszawskie ferie dobiegły końca a wraz z nimi koniec rodzicielskiego lenistwa 😀

Od jutra wcześniejsze wstawanie i zapewne poniedziałkowy korek gigant 😀
Tym bardziej nacieszę się wolnym i powspominam cudowny rodzinny weekend, grę w "Kalambury de lux" gdzie śmialiśmy się do łez, rodzinne uroczystości i delektowanie się pysznościami 😋

W sobotę nasze córy zrobiły nam smakowitą niespodziankę i upichciły przepyszne ciaaaacho czekoladowe. 
Wyszło im po prostu obłędne, puszyste, delikatne i mega aromatyczne. 
Dobrze mieć już duże dzieci i pożytek z nich płynący 😀😀😀

Aby umilić sobie chwile i wprowadzić odrobinę wiosny w wazonach zagościły tulipany i róże w jasnych kolorach. Uwielbiam !!!

A jak Wasz weekendzik Kochane?



Poranna weekendowa kawa obowiązkowo z łezką Bailaysa😀







A wieczory umilaliśmy sobie delikatnie portugalskim Porto...



Ściskam






poniedziałek, 22 stycznia 2018

Ferie zimowe w Austrii / Winter holiday in Austria

Witajcie Kochani!
 
ależ miałam udany tydzień ☺
W tym roku wybraliśmy się na narty do Austrii do miejscowości Bas Kleinkirchheim i powiem Wam, że był to jeden z najlepszych naszych wyjazdów.
 
Odległość niecałe 1.100km, które pokonalismy w 11 godzin, piękne widoki, spory wybór tras narciarskich - idealne na 6 dni zjazdów, stosunkowo dobre ceny - 4 skipassy wraz z wejściem na termy około 550 EUR, położenie blisko stoku, przemili ludzie, pyszne jedzonko i pustki na stoku!
 
Wyjeździliśmy się jak nigdy, codziennie po około 5-6 godzin z wyjątkiem jednego dnia, który był bardzo trudny ze względu na wichurę i opady śniegu ale i tak daliśmy radę pokonać trasę kilkukrotnie☺
Nadrobiliśmy czas z dziećmi, wieczorami grając w planszówki i śmiejąc się do łez☺
Ach było cudownie!
 
A jak Wasze ferie, juz rozpoczęte czy przebieracie nóżkami do wolnego?☺
 
 
 
 
 
 
Dla takich widoków konieczna była przerwa i chwila oddechu...











 
 
 
 
Dotleniliśmy się nieskazitelnie czystym powietrzem☺
 


 

 
 Rodzice rozkoszowali się słodkim smakiem i aromatem glühwein - czyli grzanego winka☺
 

 
Dzieci natomiast zajadały się obłędnym Apfelstrudel -
po naszemu szarlotką z sosem waniliowym - niebo w gebie!
 

oraz gorącą czekoladą z bitą śmietaną
 

A wieczorem grzeszyliśmy w pobliskiej włoskiej knajpce...
 
 
 
 
i korzystalismy z uroków pobliskich term...
 
 
 


 
 

Teraz czas wrócić do rzeczywistości ... co nie należy do łatwych i przyjemnych☺☺☺
 
Buziaki!