wtorek, 15 stycznia 2019

I po Swiętach.../ After Christmas

Witajcie Kochani!

po dekoracjach świątecznych nie ma już śladu.
Jedynie kilka gwiazd betlejemskich dogorywa w kuchennych donicach😅

Wrócił róż i już 😊
Zapachniało wiosną i niech tak już zostanie...
Wreszcie świeże róże zagościły w naszym domu i ponownie zapanowała jasność i przestrzeń.
Tak jak lubię...

A jak Wasze domki? Nadal w świątecznym klimacie?












Zaszalałam także z nowym manicure Baby Boomer, który jest jaśniutki,
delikatny i szalenie kobiecy...bardzo mi się podoba







Buziaki!
K.







8 komentarze

  1. Pięknie u Ciebie :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie również po dekoracjach świątecznych nie ma śladu :) Kocham żywe kwiaty więc na nie stawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nadal kontemplacja zimy :D Jeszcze do soboty cieszę się zimowymi i świątecznymi klimatami, a później już pojawią się wiosenne akcenty :D
    Paznokietki śliczne, a i róż u Ciebie zawsze mnie zachwyca :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemne te róże. U mnie choinka juz dawno rozebrana, inne dekoracje tez pochowane do kartonów. Już zapomniałam o Świętach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas już dawno bez ozdób świątecznych. Teraz przygotowujemy się na przyjście wiosny i już nie możemy się doczekać tej wszechogarniającej zieleni!

    OdpowiedzUsuń
  6. Po świętach też klimatycznie :)
    Ależ pazurki <3 :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny:-)