niedziela, 1 lutego 2015

Hej góry nase góry:-)

Witajcie,

powrót po urlopie do normalności jest zawsze trudny. 
W tym roku wybraliśmy się na narty do Wisły. 
Narty to co prawda duuużo powiedzane, bo warunki nie były szczególne ale udało nam się kilka dni spędzić na stoku.
Na szczęście było kilka atrakcji niedaleko, które umiliły nam czas:-)

Do tego cudowny wystrój karczm, typowo góralskie, drewniane wnętrza i pyszne jedzonko:-)





Udało nam się nawet nas sfotografować na wyciągu:-)
Później przerwa narciarska dla dorosłych:-)




Spacerkiem po rynku...


I oczywiście przerwa na kawę w najsłynniejszej cukierni "u Janeczki"
Kawa wyborna, a słodkości "niebo w gębie"



Najfajniejszą atrakcją dla dzieci było zoo w Ustroniu "Leśny Zakątek". 
Zwierzęta, które biegały wolno mogły być przez nas karmione 
co było ogromną frajdą nie tylko dla najmłodszych:-)
Polecam też pokaz lotów ptaków drapieżnych i sów - naprawdę warto.



Udało nam się również zwiedzić Rezydencję Prezydenta...niestety pogoda tragiczna więc zdjęcia jakości jak w załączeniu.




Kapliczka na terenie Rezydencji, którą można wynajmować na różnego rodzaju uroczystości zrobiła na mnie ogromne wrażenie. 
Cudownie góralska z boskim klimatem...i te szydełkowe bombeczki- majstersztyk!



I na koniec atrakcja zafundowana przez gospodarzy czyli przejażdżka bryczką 
(zamiast kuligu, którego niestety nie dało się zrobić po bezśnieżnej drodze:-) 
i pieczenie kiełbasek ...



 
 A teraz trzeba wsiąść się porządnie za wnętrza:-) 
Już zamówiłam konsolę i nie mogę się doczekać kuriera:-)

 Ściskam i do miłego!








piątek, 16 stycznia 2015

Zmiana pokrowca fotela...nie lada problem - Change of armchair cover

Witajcie,


dziś mała zagwozdka i kilka inspiracji...

Moją zagwozdką jest zmiana tapicerki na wysłużonym fotelu. 
W przeciwieństwie do kanap, z którymi nie miałam problemu 
to w przypadku fotela mam pustkę w głowie. 
Szukam inspiracji w sieci i mam nadzieję, że w końcu mnie olśni. 
Zależy mi na tym aby różnił się od wypoczynku ale jednocześnie do niego nawiązywał:-) 
Na pewno będzie kropla (lub ciut więcej) czerni ale nie wiem w jakiej konfiguracji...
achhh

Wszelkie Wasze cenne rady MILE WIDZIANE:-)

Tymczasem przedstawiam kilka inspiracji z Houzz, które potwierdzają mnie tylko w przekonaniu, 
że fotel może różnić się od reszty i wyglądać doskonale:-)

Bergen Street Residence transitional-living-room


Owners Bedroom beach-style-bedroom


Hampton's in the Country traditional-living-room


Nantucket, Ma. traditional-living-room


Traditional Chic traditional-living-room


City Townhome traditional-living-room


Georgian Townhouse Living Area traditional-living-room


Lincoln Park Home - Traditional with Coastal Appeal traditional-living-room


portfolio traditional-dining-room


Elegant living room traditional-living-room

Main Living Space transitional-living-room
I mój staruszek, który jak na razie wstydzi się swojego wyglądu
 oraz przymiarki do zmian.....
Jedno jest pewne - cały czarny być nie może bo wygląda jak jedna, wielka plama:-)

I jeszcze jeden drobiazg, który (o dziwo) wymyślił mój P.:) 
Podkowa, którą dostaliśmy na szczęście w dniu ślubu...mam zamiar ją przemalować i zawiesić na  fotelu. Efekt ma być a'la kołatka ale taka wersja nasza:-)

Buziaki!



niedziela, 11 stycznia 2015

Drobne sypialniane zmiany - Minor changes in my bedroom

Witajcie,

jak Wam upłynął weekend? 
Bo mi trochę pracowicie, z czego bardzo się cieszę. 
Drobne przemeblowanie, uczestnictwo w WOŚP z całą klasą mojej córy (!) (cóż za emocje) - taki tryb życia uwielbiam:-) 

Jakiś czas temu sprzedałam swoją białą toaletkę. 
Wiem, wiem niektóre z Was pomyślą, że oszalałam:-)
Od zawsze marzyłam aby mieć taki babski kącik a kiedy już go miałam okazało się, że wcale z niego nie korzystałam. 
Stwierdziłam, że dla samego wyglądu tego cudnego mebla trzymać nie będę i jak pomyślałam tak też zrobiłam:-) 
Na szczęście długo nie musiałam czekać na kupca bo zaledwie w kilka godzin takowy się zjawił a właściwie zjawiła. 
Wierzę, że komuś innemu bardziej posłuży niż mi.

W chwili obecnej pusty kąt wypełniłam ogrodowym krzesłem w towarzystwie lampy podłogowej 
ale docelowo nie wiem jeszcze co tam będzie. 
W moim przypadku trudno mówić "docelowości", gdyż termin ten oznacza zazwyczaj kilka miesięcy:-) 

Dodałam również motto na dziś i nie tylko:-)

BEFORE
AFTER








 Buźka!





czwartek, 8 stycznia 2015

Błogo i leniwie...czyli poświąteczny klimacik

Witajcie,

tak prezentuje się mój chwilowy czas:-)
Jestem, delikatnie mówiąc, rozbita po przerwie świąteczno - noworocznej:-) 
Rozleniwiłam się okrutnie i ciężko wrócić mi do rzeczywistości.
Wspaniale było wysypiać się do 10 (!!!:-)), zjadać wspólne śniadania bez pośpiechu i spędzić błogi czas z dzieciaczkami na wspólnym graniu w gry planszowe, oglądaniu rodzinnych filmów i zajadaniu pyszności-)

Teraz znowu kilka dni "normalności" i z powrotem trochę wolnego ze względu na ferie zimowe, choć dla mnie to czas niezapomnianych zimowych, narciarskich szaleństw, które ubóstwiam:-)

Wieczory wciąż długie więc trzeba je spędzać pod kocem z rozgrzewaczem w dłoni, co zatem czynię. Do tego resztki piernikowych smakołyków i więcej mi nie potrzeba:-)

Karnawał rozpoczęty więc cyrkoniowe poduchy przywędrowały chwilowo do salonu:-)
Jedyną wnętrzarską rzeczą, którą udało mi się wprowadzić to zakup i zawieszenie firan, 
które ociepliły okno. 
Teraz jest duuużo przytulniej...
Jedyną wnętrzarską rzeczą, którą udało mi się wprowadzić to zakup i zawieszenie firn, które ociepliły okna. Oczywiście nie wszystkie okna zostały zasłonięte, jedynie te z widokiem na sąsiedni dom, natomiast okna balkonowe z widokiem na ogród pozostają w negliżu:-)

Przyznam, że te delikatne firankowe mgiełki bardzo ociepliły okna i wnętrze, teraz jest duuużo przytulniej...

 


Dobrej nocki!