Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glamour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glamour. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 lipca 2018

Szczęśliwa 40stka / Happy 40 Birthday

Witajcie,

dzisiaj witam się z Wami jako dojrzała kobietka 😃 
Skończyłam 40stkę i czuję się BOSKO!

Jestem spełniona pod każdym względem 😃😃😃
Czuję, że mogę góry przenosić i cudownie mi z tym!

Tydzień temu imprezowaliśmy z tej okazji do białego rana! Ba, prawie do południa😃
Wszyscy moi przyjaciele i rodzina byli w tym ważnym dniu ze mną. 
Część z nich miała do przejechania kilka tysięcy kilometrów - a jednak zrobili to dla mnie!
Jakie to szczęście mieć tak cudownych ludzi wokół siebie!

Mentalnie czuję się jak 20stka i mam nadzieję, że dłuuugo tak będzie 😃
Ach piękny czas za mną i mam nadzieję na kolejne wspaniałe lata hihihi😃








 Po imprezie pozostały jeszcze kwiaty, które wypełniają swoim zapachem nasz dom!


Ściskam!
K.

niedziela, 10 kwietnia 2016

Leniwa niedziela / Lazy Sunday

Witajcie,

po pracowitej sobocie czas odpocząć. 
Razem z mężem zabraliśmy się za robienie tarasowych donic i 
już niebawem będę mogła pochwalić się Wam rezultatem:-) 
Jeszcze tylko malowanko i gotowe:-)

W międzyczasie dorwałam złotą farbę w sprayu i liftingu doznały 
nóżki tacy śniadaniowej i buteleczka, która teraz służy za wazonik:-) 

Od dłuższego czasu złotą za mną chodzi i szalenie podoba mi się jako dodatek dekoracyjny. 
Jak na razie u mnie pojawia się w detalach ale kto wie:-)

Nie mogłam się oprzeć letniej poszewce w (oczywiście) złote palmy, dostępnej w H&M Home.
Przynajmniej teraz aura u mnie gorąca:-)
Skoro pogoda na zewnątrz nie dopisała trzeba było stworzyć sobie przyjemne warunki domowe.

Nawet ptysie upiekliśmy i zajadaliśmy się nimi w łóżku...
nie wspomnę, iż były muśnięte słodkim kremem mascarpone, 
który był tak obłędny iż nie doczekał się sfotografowania:-)))



 A od jutra jak zwykle "akcja bikini":-)
Przyznam się Wam, iż w tygodniu naprawdę oszczędzam się i zwracam szczególną uwagę co jem, jednakże weekendy a w szczególności niedziela jest moja i pozwalam sobie na słodziaki.
W innym razie byłabym chyba kwadratowa gdyż uwielbiam jeść i smakować!

A jak Wy sobie radzicie ze słodkimi pokusami o ile takowe macie???:-)

Słodkiej niedzieli Kochane!


środa, 6 stycznia 2016

Detale w sypialni / Details in my bedroom

Witajcie,

wreszcie mogę się pochwalić cudownymi prezentami,
zarówno od Św. Mikołaja jak i cudownej Sylwii z Velour Home :-)
Zatem zapraszam do swojej sypialni.

Mikołaj z Velour Home przydreptał do mnie przed samymi Świętami:-)
Klasowo zapakowana paczka, którą aż żal było otwierać zawierała przepiękna i ekskluzywną poduchę.
Przyznam szczerze, że dużo piękniej prezentuje się w rzeczywistości niż na zdjęciach,
choć wydawałoby to się niemożliwe:-)
Do tego jakość wykonania i dobór tkaniny - bezcenne:-)

Sylwuś dziękuję !!!
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak dokupić kolejne:-)

Kochane, spójrzcie same, czyż nie jest BOSKA?
I ten obłędnie kobiecy kolor...to jest moja bajka.



Gdyby nie mój mąż w sypialni to chyba wszędzie byłyby szpilki i babskie bibeloty:-)
Cudowna pudrowo różowa szkatułka teraz zdobi moją nocną szafkę.
Towarzyszą jej oczywiście świeczniki, od których jestem chyba uzależniona hihihihi

Moja córcia znając mamusi "fetysz" 
sama dla mnie wykonała jeden z różową kokardką - najpiękniejszy!









Świeczki, świeczuszki, lampiony, latarenki zawsze i wszędzie:-)




Ściskam Was i spokojnego wieczoru życzę!





niedziela, 25 października 2015

Powrót do sypialni / Come back to my bedroom

Witajcie,

dzisiaj porywam Was do mojej sypialni.
Co jakiś czas staram się zmieniać detale, gdyż ze względu na skosy (teraz bym takiego dachu nie robiła) i małą powierzchnie niewiele mogę poszaleć wnętrzarsko.
Jakiś czas temu pozbyłam się białej, barokowej toaletki, z której w ogóle nie korzystałam. 
Jednak pusta ściana aż sama się prosiła aby ją czymś odziać. 
Chwilowo stał tam fotel, o który się potykaliśmy nad rankiem po dzwonku budzika...

I tak nastała kolejna metamorfoza. 
Tym razem główną rolę odgrywa stolik Vittsjo z niezastąpionej Ikei 
a na nim różnorakie ramki z naszymi wspomnieniami...
Ogromnym sentymentem darzę Nowy Jork, 
gdyż tam spędziłam najcudowniejszy okres w swoim życiu i poznałam męża :-)

Myślę, że ta forma pozostanie chwilę dłużej:-)





Zmieniałam także lampki sypialniane. 
Poprzednie z czarnym abażurem zostały zastąpione lampkami z serii Barometer 
(choruję jeszcze na taka podłogową)
Teraz wreszcie mam godne warunki do wieczornego czytania:-)

I oczywiście sezon na świeczki, świeczniki uważam za rozpoczęty:-)









Moja młodsza córka dosłownie oszalała na punkcie naszej nowej suni:-) 
Wszędzie jej towarzyszy, nawet na moim sypialnianym chodniczku:-)

Nie chcę marudzić ale jesienna chandra chyba mnie dopada... 
Dlategoteż aby się nie dać poprawiłam sobie humor nowymi kozakami za kolano:-) Nie ma to jak babski shopping - zawsze działa.
Warto było:-) Przetańczyłam w nich całą piątkową noc:-)
 
 I jeszcze ciepluchne skarpety na zimne wieczory:-) 
Ale te do tańca się nie nadają:-)
Za to idealnie się sprawdzają w duecie z kubkiem gorącej herbaty
 I nasz nowy członek rodziny:-) 
Przecudowna, słodziutka i rozkoczna Coco (jak Chanel:-))) 
Naszym córom wreszcie udało się nas przekonać do zwierzaka w domu. 
Długo nad tym myśleliśmy ale jak nie teraz to kiedy?:-) 
Jak dzieci dorosną to już nie będzie takiego funu:-) 

Czuje się jak bysmy mieli małe dziecko w domu. 
Trzeba ja tulić, kiziać i nosić na rączkach. 
Nie spodziewałam się po sobie, że potrfafię oszaleć na punkcie zwierzaczka:-) 
Jest boska!

 I na koniec obowiązek obywatelski spełniony:-)

 A Wy miewacie jesienną chandrę? Jak sobie z nią radzicie?

 Buźka!