środa, 5 marca 2014

Pomocnica kuchenna

Witajcie,
 z przyjemnością przedstawiam Wam swoją pomocnicę kuchenną czyli podstawkę pod książkę kucharską.

Zdobycz została upolowana na zakupach w Pepco za całe 9,90 zł (!) 
 Hello?:-) Jak mogłabym przejść obok niej obojętnie. Biedaczka była ostatnia i wiedziałam, że czekała na mnie:-)

Czy też tak macie, że najbardziej udane zakupy to te nieplanowane?:-) Przynajmniej te małego kalibru:-)

 
Oczywiście nie obyło się bez drobnej poprawki czyli delikatnego muśnięcia białą farbą w sprayu ale to szczegół:-) Przecież nie mogłam zostawić szarego koloru:-)








 Dobranoc! Kasia

niedziela, 2 marca 2014

Trochę wiosny

Witajcie,

dzisiaj bardzo spokojnie i relaksacyjnie po ostatkowych wojażach:-)
Lenistwo pełną parą jakiego już daaaawno nie pamiętam:-) 

Wprowadziłam odrobinę wiosny do naszego domu czyli tulipany, które uwielbiam. 
Miały być w różu ale jak się okazało był deficyt tego koloru więc wybrałam ecru....ale i tak są piękne:-)

Spokojnej niedzieli i dużo relaksu Wam życzę:-)


 Pozdrawiam cieplutko! Kasia


środa, 26 lutego 2014

Uczta dla ciała

Witajcie,
nie ma to jak odrobina przyjemności dla ciała, która działa również na naszą duszę... 
Zapewne wszystkie znacie to uczucie:-)

Ja podarowałam sobie odrobinkę "luksusu" w postaci kosmetyków do ciała a dokładnie scrubu i balsamu. Trzeba się do porządku po zimie doprowadzić:-))))

Nie ukrywam, że najpierw opakowanie na mnie zrobiło wrażenie (nie ma to jak miłość od pierwszego wejrzenia:-)), następnie owocowy zapach, który kojarzy mi się z latem a później cena (bo jedynie po 29zl w Douglas:-))

Mała rzecz a cieszy. A czy Wy robicie sprawiacie sobie drobne przyjemności?:-)




 Słodkich snów!:-) Kasia



niedziela, 23 lutego 2014

Zabudowa TV

Witajcie,
po dłuższej przerwie powracam znowu do cudownego, blogowego świata.
Przepraszam, za brak obecności i obiecuję poprawę od zaraz:-)
Do tej pory nie odkrywałam salonu, gdyż ciągle ma braki i oczekuje na wykończenie.
Pomału przymierzam się do oprawy TV, który wreszcie zawisł na ścianie. Skłaniam się ku ramie, chyba białej (?) z ukrytym podświetleniem. Jak widać na załączonym obrazku "zwisające kikuty" nie mogą się już doczekać żarówek i z tęsknoty za nimi opadły:-)
W chwili obecnej nagi TV na nagiej ściance prezentuje się tak:
 
 Poniżej boskie inspiracje z Houzz & Pinterest.

I co ja mam wybrać?:-)

Mój faworyt...niestety na tę chwilę niemożliwy do spełnienia ze względu na istniejącą już komodę i zbyt "bogatą" ramę ale wygląda cudnie!
Podoba mi się oddzielenie ramy od ściany i ukrycie w nim oświetlenia.




 
 













 A poniżej rewelacyjne połączenie z kominkiem, tworzą duet (prawie) idealny. Prawie przez kolor, który nie do końca mi odpowiada ale plus bo się wyróżnia z białych zabudowań.

Wersja nowoczesna
 I "na bogato" w włoskim stylu:-)
Pozdrawiam cieplutko! Kasia