Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 lutego 2018

Uwielbiam spędzać czas w kuchni / I love spending time in the kitchen

Witam!
 
ostatni weekend miałam mega ciężki.
Pierwszy raz od 20 lat spędziłam go w pracy na intensywnym szkoleniu...niestety obowiązkowym. Czuję się jakbym w ogóle z pracy nie wychodziła od półtora tygodnia 😞
 
Mimo zmęczenia lubię, przynajmniej chwilę, spędzić w kuchni 🙈😊
 
Nie wiem jak Wy ale np. zmywanie naczyn mnie odstresowuje 😃😃😃
Oczywiście bez przesady, nie oznacza to, że wyjmuję wszystkie brudy ze zmywarki i szoruje ręcznie😃
 
A najprzyjemniej gotuje mi się dla mojej rodziny, szczególnie dla dzieciaków, które preferują słodkości i sama mogę skraść małe co nieco😃
 
Ostatnio była faza na gofry i poraz kolejny nie zawiodłam się na sprawdzonym przepisie Dorotki.
Koniecznie wypróbójcie i dajcie znać czy również oszalałyście na ich punkcie.
 
A jak Wam minął weekend?
 





Bardzo często wieczory w kuchni spędzamy razem z mężem. 
Podczas pichcenia rozmawiamy o wszystkim, o pracy, dzieciach, planujemy podróże, śmiejemy się i dogadzamy sobie kulinarnie oczywiście 😃
 
Powiem Wam, że mężczyzna, który lubi i umie gotować to skarb! Nie dość, że jest to mega sexi (przynajmniej dla mnie) to jeszcze łączenie smaków i pomysły kulinarne są wyjątkowe i doskonale łechcą moje podniebienie 😃😃😃

Niestety w weekend mało udzielałam się kulinarnie i jedyne na co miałam ochote i siłę to herbata 😃😃😃



A przed snem lampeczka Porto dla zdrowotności  



Ściskam
 

sobota, 10 grudnia 2016

Zimowa herbata / Winter tea

Witam,

w przerwach pomiędzy pichceniem, sprzątaniem i zakupami potrzebuję chwili wytchnienia i właśnie wtedy delektuje się smakiem zimowej herbaty. 
Zapewne każdy ma swój ulubiony smak i dodaje swoje ulubione przyprawy ale u mnie obowiązkowym składnikiem są goździki, imbir i pomarańcza.
Reszta dodatków wedle życzenia i smaku np. anyż, miód, cynamon bądź sok malinowy...yummyyyy

A jaka jest Wasza ulubiona wersja takiej zimóweczki?:-)











Ściskam!

niedziela, 15 maja 2016

Słodki weekend / Sweet weekend

Witajcie Kochane!

rzadko ostatnio pojawiam się w blogosferze ale naprawdę doba jest dla mnie zbyt krótka. 
Niestety jestem w lekkim niedoczasie.

Początek maja okazał się bardzo obfity w rodzinne uroczystości.
Począwszy od wesela, chrzcin, komunii, na dziecięcych urodzinach jeszcze nie skończywszy:-)
Od gór po Warszawę:-) 
W związku z powyższym można śmiało stwierdzić, iż ostatnimi czasy ostro imprezuję:-)

Kilka tematycznych postów czeka w kolejce ale szalenie trudno wygospodarować ten czas na publikacje. 
Przyznam iż dużo częściej ostatnio bywam na instagramie :-)
Postaram się  jednak nadrobić zaległości.

Tymczasem zimna Zośka dała nam sie dzisiaj we znaki. 
Cóż było robić? 
Rodzinne leniuchowanie i nadrabianie kulinarnych zaległości.

Zatem serdecznie zapraszam na małe co nieco:-)


Wyobraźcie sobie, że jedynie w weekend podczas porannej kawy brakuje mi słodkości:-) 
W tygodniu nawet przez myśl mi nie przejdzie słodycz do kawy, jak to możliwe?
Podejrzewam, iż zaprogramowałam się na dyscyplinę od poniedziałku do piątki 
a weekendy traktuję jak dyspensę:-) 
Dzięki temu łatwiej mi utrzymać wagę pod kontrolą i spokój psychiczny:-) 
Nigdy nie katowałam się żadnymi dietami i uważam, 
że podstawa zdrowia i dobrego samopoczucia to rozsądek w połączeniu z ruchem.

Zdrowe kule mocy, czyli zmiksowane daktyle z poppingiem z kaszy jaglanej 
śmiało zaspokoiły mój słodyczowy głód.

Następnie przyszedł czas na nieco mniej zdrowy eksperyment czyli tort z kremem nutelkowym:-) 
Inspiracją do wypieku był tort urodzinowy mojego szefa, który przygotowała jego żonka. 

Powiem Wam, niebo w gębie! 
Smak obłędny, a dodatek truskawek to oprócz aspektu wizualnego również klasa dla podniebienia!

Mój pierwszy w życiu tort i do tego udany:-) 
Była to przymiarka do urodzin mojej młodszej pocieszy, które jeszcze w maju:-) 
Jak to określiła Ninuśka "mamo ten tort nie jest dobry, on jest przepyszny":-) 
Także nic dodać, nic ująć.

Przepis na biszkopt pochodzi od Dorotki a masa to połączenie serka mascarpone z nutellną, plus do dekoracji truskawki, jamiiiiii.



Poniżej propozycja aranżacji blatu kuchennego, która była ciekawą zabawą na Instagramie 

...i pozostała inspiracją do dalszych zmian.

Ceramiczne pojemniki zakupione w Pepco, 
którym niebawem zostaną dorobione złote uchwyty:-) 
w towarzystwie srebrnej tacy i bazylii.




Ostatnio udało mi się również zmodernizować kuchenną witrynkę. 
Ład oraz oświetlenie delikatnie podkreśliły jej atuty.



Honorowe miejsce obrała porcelana z Ćmielowa od babci





Wersja aktualna z surfiniami na kuchennym parapecie


 Buziaki!



niedziela, 6 grudnia 2015

Mikołajkowo:-)

Witajcie Kochane!

czy Was również odwiedził Mikołaj?:-) 

U nas tradycyjnie Czerwony Brodacz pozostawia upominki pod poduszką:-) 
I to nie tylko dla najmłodszych:-)
 Choć od zeszłego roku idzie z duchem czasu i również nie zapomina 
wypełnić niespodziankami dziecięcych mikołajowych skarpet:-)

U nas weekend mija baaardzo rodzinnie i uroczyście. 
40-tka mojego P. świętowana jest po raz kolejny:-) 
Tym razem bardzo kameralnie w gronie najbliższych.

Zapach i atmosfera Świąt zagościła u nas na dobre! 
Zeszłoroczne dekoracje w połączeniu z tegoroczną czerwienią zaczynają ozdabiać nasze wnętrze i cieszyć oczy!
Uwielbiam ten czas PRZED, mimo pośpiechu, zamieszania i tłumów wszędzie:-) 
Dobry humor mnie nie opuszcza -
jak widać od samego rana!:-)


Ołowiany żołnierzyk kupiony w Pradze zdobi kominek.
Wieńce zrobione, zarówno na kuchenny okap jak i drzwi wejściowe.
Stół przystrojony na uroczysty obiad:-)

Mikołajkowy prezent CUDO, jelonek do orzechów. 
Przecież nie zawsze musi być to dziadek?:-)

Prezent od teściowej najbardziej trafny z możliwych!
Nie ma to jak motocyklowi maniacy a jeszcze Harleyowcy ho ho:-)!
 Kuchnia ogarnięta więc można wskakiwać do łóżka:-)
Buziaki i cudownego tygodnia!