Witajcie,
pogoda nas nie rozpieszcza choć teraz promienie słońca coraz częściej przebijają się przez chmury...Cóż robić, leniuchować, zajadać pyszności i wreszcie wylegiwać się na kanapie:-)
Tego mi trzeba było...po całym tygodniu ciężkiej pracy i całotygodniowym pobycie gości... Wczoraj zabrałam dzieciaki do kina na Czarnoksiężnika z Oz (bardzo mi się podobało:-)) a dzisiaj był wypad na Stadion Narodowy. Zadowoleni, mam nadzieję, górale wrócili do siebie a my leniuchujemy i objadamy się truskawkowo:-)
Uwielbiam przyjmować gości ale uwierzcie mi po intensywnym zeszłotygodniowym babskim weekendzie dopiero teraz zaczynam wypoczywać:-)
Poniżej angielskie filiżanki w kolorze blue, które w prezencie otrzymały moje córeczki. Częściej co prawda mamuśka z nich korzysta:-)
Truskawki zajadamy pod każdą postacią, w cieście, w musie, jako polewa do lodów i koktajl. Truskawkowy sezon już się kończy więc trzeba korzystać:-)
A tak prezentuje się Stadion Narodowy.
Aż wstyd się przyznać, że byłam dziś pierwszy raz mieszkając zaledwie kilkanaście kilometrów od celu:-)
Spokojnej niedzieli i cudownego tygodnia!
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
