niedziela, 28 lutego 2016

Coś dla oka i ciała / Something for eyes and for body

Witajcie,

mało mnie ostatnio w blogowym świecie. Doba wciąż za krótka...niestety.
Mam nadzieję na więcej energii i chęci do działania wraz z wiosennymi promieniami słońca:-)

Tymczasem wypatrzyłam cudne buteleczki w Pepco, które można wykorzystać na różne sposoby.
Ja zdecydowałam się na pojemniki soli do kąpieli. 
Delikatne flakoniki z ozdobnymi zamknięciami zdobią teraz moją łazienkę 
oraz uprzymilają czas podczas toaletowych rytuałów:-)







Wiosna to też doskonały czas dla ciała. 
Oprócz ćwiczeń, które staram się wykonywać regularnie, wspomagam się naturalnymi kosmetykami... 
Zapach, konsystencja to jest to co tygryski lubią najbardziej:-)

A jak Wy wykorzystujecie czas dla siebie? Czym są Wasze uprzymilacze?:-)

Ściskam






poniedziałek, 15 lutego 2016

Kolorowo i ciastowo / Colorfully with banana cake

Witajcie,

kolory wiosny wreszcie zawitały do mojego domu! 

Oszalałam na punkcie blado różowych tulipanów i róż, 
które od weekendu zdobią dosłownie każdy kąt naszego wnętrza:-)
Tego mi trzeba było, zastrzyku pozytywnych barw i co się z tym wiąże pozytywnych emocji.

Okrutnie już tęsknię za ciepełkiem, słonkiem i długimi dniami. 
Nie mogę się doczekać sezonu grillowego, który mam nadzieję rozpocząć w marcu:-) 
(jak to miało miejsce w ostatnich latach:-)))

Wnętrzarsko niewiele się dzieje, chyba weny mi brak. 
Jedyne co w ostatnim czasie zmieniłam to obicie fotela, które teraz pasuje do reszty:-) 
Po za tym chwilowa cisza ale mam nadzieję, że ten przestój nie potrwa długo. 
W głowie dużo planów tylko zebrać się trzeba. 
Wiosno przybądź szybko proszę:-)









Ostatnio odkryłam świetny i bardzo prosty przepis na chlebek bananowy. 
Wykonanie zajmuje max 10 minut a doznania smakowe są naprawdę bezcenne. 
Przynajmniej raz w tygodniu pieczemy nasze bananowe odkrycie 
i zajadamy się nim w domu, w pracy i w szkole. 
Wypróbujcie koniecznie.
Zmodyfikowany przepis pochodzi od Dorotki.

Składniki:
* 3 dojrzałe, rozgniecione banany
*  75 g masła, roztopionego
*  1/2 szklanki brązowego cukru (lub ksylitolu)
*  1 roztrzepane jajko
*  1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
*  1 łyżeczka sody oczyszczonej
*  szczypta soli
*  1,5 szklanki mąki orkiszowej 700

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę i sodę oczyszczoną wymieszać, przesiać i odłożyć.
W dużym naczyniu wymieszać roztopione masło z rozgniecionymi bananami. Wmieszać cukier, lekko roztrzepane jajko, wanilię. Na końcu dodać mąkę wymieszaną z sodą i szczypta soli. Wymieszać widelcem lub rózgą kuchenną, tylko do połączenia.
Ciasto przełożyć do keksówki o wymiarach 10 x 20 cm wysmarowanej masłem i oprószonej mąką pszenną. Piec przez 60 minut w piekarniku nagrzanym do 170°C, lub krócej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, przestudzić w formie. Smacznego:-)
Ja ostatnio modyfikuję przepis dodając różnego rodzaju bakalie ale najlepiej smakuje w wersji pierwotnej powyżej:-)








 Nasza sunia też uwielbia banana cake ale pozostają jej jedynie okruszki:-)

A Wy macie sprawdzone szybkie przepisy,
 do wykorzystania w szalonym tempie codziennego roboczego dnia?:-)

Słodkiego tygodnia!


poniedziałek, 25 stycznia 2016

Lampy w salonie / Lamps in the living room

Witam,

po dłuższej przerwie zapraszam do naszego salonu.  
Tutaj spędzamy wspólny czas, gramy w planszówki, oglądamy filmy 
i podjadamy smakołyki na kanapie:-) 
Jednym słowem serce naszego domu.

W związku z tym, iż jestem na etapie "sklejania" jednej stołowej lampy,
 która uległa wypadkowi podczas sprzątania, 
nie przepuściłam okazji zakupu kolejnej, tym razem podłogowej:-)
Z zakupu jestem baaardzo zadowolona, jakość w doskonałej cenie.

Kombinacja różnych lamp szalenie przypadła mi do gustu i chcę jeszcze więcej:-) 
Wreszcie "coś" się zadziało i nie jest nudno. 

Nie byłabym sobą gdybym nie poprzestawiała trochę mebli. 
Kanapa 2 osobowa wyjechała do pokoju córki i dzięki temu uzyskałam mnóstwo przestrzeni 
a kremowe krzesła chwilowo przytuliłam do siebie:-)
Efekt całkiem niezły.

A jak wygląda Wasz zapał do zmian?:-)

Czekam jeszcze na zmianę tapicerki fotela,
 wtedy będzie totalny komfort dla naszej całej czwórki:-)







Ostatnio stwierdziłam ogromne braki w kwiatach doniczkowych w moim domu i muszę to koniecznie naprawić.

Macie jakieś pomysły na mało wymagające i efektowne zielońce do wnętrz???

Ściskam





środa, 6 stycznia 2016

Detale w sypialni / Details in my bedroom

Witajcie,

wreszcie mogę się pochwalić cudownymi prezentami,
zarówno od Św. Mikołaja jak i cudownej Sylwii z Velour Home :-)
Zatem zapraszam do swojej sypialni.

Mikołaj z Velour Home przydreptał do mnie przed samymi Świętami:-)
Klasowo zapakowana paczka, którą aż żal było otwierać zawierała przepiękna i ekskluzywną poduchę.
Przyznam szczerze, że dużo piękniej prezentuje się w rzeczywistości niż na zdjęciach,
choć wydawałoby to się niemożliwe:-)
Do tego jakość wykonania i dobór tkaniny - bezcenne:-)

Sylwuś dziękuję !!!
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak dokupić kolejne:-)

Kochane, spójrzcie same, czyż nie jest BOSKA?
I ten obłędnie kobiecy kolor...to jest moja bajka.



Gdyby nie mój mąż w sypialni to chyba wszędzie byłyby szpilki i babskie bibeloty:-)
Cudowna pudrowo różowa szkatułka teraz zdobi moją nocną szafkę.
Towarzyszą jej oczywiście świeczniki, od których jestem chyba uzależniona hihihihi

Moja córcia znając mamusi "fetysz" 
sama dla mnie wykonała jeden z różową kokardką - najpiękniejszy!









Świeczki, świeczuszki, lampiony, latarenki zawsze i wszędzie:-)




Ściskam Was i spokojnego wieczoru życzę!